piątek, 27 września 2013

Kisielewicz Bronisław

Bronisław Kisielewicz (*1913 - 1987)

Ur. się 17 X 1913 r w Leżajsku. Syn Jakuba i Tekli z Raznikiewiczów. Zam. Leżajsk, Opalińskiego 99, żonaty wykształcenie - 7 klas szkoły podstawowej. Bezpartyjny

Służba w WP w okresie 1 IX 1939 do 21 IX 1939 r. działalność w ruchu oporu od 1 V 1943 do 31 VII 1944r.

W III 1935 r powołany na 18 miesięcy do służby czynnej w Brzeżanach do 51 Pułku Piechoty, gdzie w okresie pełnionej służby czynnej w Brzeżanach zdobył stopień kaprala.

1 września 1939 r został wcielony do WP do 5 Pułku Podhalanów w Przemyślu, po umundurowaniu wcielony na front pod granicę czeską, gdzie toczyli walki z wojskami niemieckimi. Wojsko zostało rozbite przez jednostki niemieckie. Potem wojsko udało się w kierunku Warszawy zbierając po drodze żołnierzy z innych rozbitych jednostek. 21 XI 1939 roku dowództwo poleciło wszystkim złożyć broń i powrót do domu.

W XI 1939 r wstąpił do ZWZ pod dowództwem Rudolfa Jaszowskieg ps Szpak, działał do samego wyzwolenia.
Za działalność w ruchu oporu został odznaczony Krzyżem Partyzanckim. 

Po wyzwoleniu wyjechał do Warszawy w celu jej odbudowy. Pracował tam jako murarz na budowach do 1976 roku.

Bronisław Kisielewicz zmarł 28 czerwca 1987 roku.

Matka Bronisława Kisielewicza - Tekla Raznikiewicz był córką Walentego i Anny Szubertowicz i wnuczką Jakuba Raznikiewicza i Katarzyny Kaparskiej.
Na stronach AGAD w udostępnionych księgach Tarnopola sygn. 1353, fot. 33 odnalazłam córkę Jakuba i Katarzyny Chaparskiej. To Tekla Raznikiewicz z Leżajska, ur. 9 lutego 1844 roku. W wieku 34 lat poślubiła 27 letniego Franciszka Jetschin ur. 7 X 1850r s. Ferdynanda i Marii Jaruszewskiej ze Stanisławowa. Ślub odbył się 24 lutego 1878 roku w Tarnopolu. 
Tekla Raznikiewicz z Tarnopola to ciotka Tekli Raznikiewicz - Kisielewicz, matki Bronisława Kisielewicza. 
http://agadd.home.net.pl/metrykalia/301/sygn.%201353/pages/PL_1_301_1353_0033.htm

Jedynacka Władysława

Władysława Jedynacka ps. 'Wiktoria', 'Marta' ur. się 23 lipca 1923 roku w Korniaktowie pow. Łańcut, jako córka Marii Kruk i Stanisława Gwoździa. 
Ojciec Stanisław Gwóźdź, długoletni urzędnik leżajskiego magistratu, gdzie pracował, jako kierownik referatu finansowego. 
Władysława Jedynacka i Janina Stankiewicz
W rodzinie Gwoździów wszyscy byli zaangażowani w działalność konspiracyjną, w rodzinnym domu znajdował się punkt kontaktowy. Ojciec Stanisław Gwóźdź ps. ”Bystry” został aresztowany przez gestapo w biurze Zarządu Miejskiego i został rozstrzelany w czasie pacyfikacji 28 maja 1943 roku. 
Jej dwaj bracia współpracowali jako łącznicy, mama również angażowała się w pomoc partyzantom. Jak często wspominała w domu był ogromny strych, który niejednokrotnie służył jako noclegownia dla chłopców z lasu. Razem z mamą przygotowywały im posiłki. Największą bolączką partyzantów były wszy. Obydwie z mamą prały i czyściły ich ubrania.
Pani Władysława od czerwca 1943 pracowała, jako główna księgowa i kierownik referatu księgowego w Urzędzie Miejskim w Leżajsku.
Władysława Jedynacka z d. Gwóźdź została zaprzysiężona w NOWK. Była łączniczką, kolporterką i kwatermistrzem, jako 'Wiktoria'. 
W 1944 roku poznała Ludwika Więcława ps. Śląski. Ludwik Więcław ukończył gimnazjum w Leżajsku, zdając tzw. małą maturę. W latach 1931-1932 odbył służbę wojskową w 51. pp. w Brzeżanach, uzyskując stopień sierżanta rezerwy. Od 1938 r. był członkiem koła Stronnictwa Narodowego w Leżajsku. Walczył w kampanii wrześniowej w szeregach Armii „Modlin” – brał udział w bitwie pod Mławą, a następnie w obronie Warszawy. Na początku października 1939 r. powrócił do Leżajska. W listopadzie 1939 r. został aresztowany na skutek donosu miejscowych Ukraińców, ale po miesiącu wyszedł na wolność (pozostawał pod nadzorem policyjnym i został wpisany na listę osób przeznaczonych do wywiezienia na roboty do Niemiec). Od kwietnia 1940 r. służył w NOW w Leżajsku. W marcu 1941 r. został aresztowany przez gestapo i przewieziony do więzienia w Przemyślu. Udało mu się stamtąd uciec po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. Wrócił do Leżajska, gdzie na początku lipca 1941 r. objął dowództwo miejscowej placówki NOW, a pod koniec 1942 r. został mianowany komendantem NOW na powiat łańcucki. Od jesieni 1943 r. pełnił funkcję oficera łącznikowego w oddziale partyzanckim NOW-AK por./kpt. Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana”.
Po wkroczeniu wojsk sowieckich wrócił do Leżajska, gdzie został członkiem Miejskiej Rady Narodowej.Był komendantem powiatu oraz Inspektoratu 'Hanka' NOW.
Ludwika poślubiła dopiero po wojnie, kiedy została ogłoszona amnestia na działaczy podziemia.  
Ludwik Więcław ps. 'Śląski', 'Kłos', 'Mariusz' (*23 VIII 1908-5 IX 1949). Ludwik Więcław s. Józefa i Magdaleny Wilk. 30 maja 1949 roku został aresztowany i więziony na Zamku w Rzeszowie. Władysława była wówczas w ciąży, wkrótce urodziła syna Jacka. Ludwik Więcław ps. 'Śląski', 'Kłos', 'Mariusz' został skazany na karę śmierci, utratę praw na zawsze i przepadek mienia, 5 września 1949 roku został rozstrzelany, a ona została aresztowana przez UB w 1949 roku i osadzona w rzeszowskim więzieniu na Zamku. Na skutek ogłoszonej amnestii wyszła na wolność w sierpniu 1949 roku. 
Później została aresztowana matka pani Władysławy. Pani Władysława musiała się ukrywać. Ze względu na prześladowanie NKWD nie mogła wrócić do Leżajska. Znalazła pracę w Nysie, ale nawet tam była śledzona. Po roku wróciła w rodzinne strony, pracowała w Rozwadowie, a po trzech latach wróciła do Leżajska.
Poznała Franciszka Jedynackiego i wyszła ponownie za mąż. Niestety, jej drugi mąż zmarł w pierwszym roku małżeństwa na zawał serca. Dwa miesiące później urodziła się córka Barbara. Ani Jacek, ani Basia nie poznali swoich ojców.




Przez wiele lat pracowała w Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Rada Miasta Leżajska wyróżniła ją odznaką honorową 'Zasłużony dla miasta Leżajska' (1997).

Otrzymała wiele odznaczeń:
Krzyż Armii Krajowej, Krzyż Partyzancki, Patent Weterana o Wolność i Niepodległość Ojczyzny oraz awans na stopień podporucznika Wojska Polskiego. Odznaczona przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polski Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego (1996).



13 marca 1992 roku Ludwik Więcław został pośmiertnie zrehabilitowany. 
W Leżajsku jedna z ulic została nazwana imieniem Ludwika Więcława
***
Wspomnienia Władysławy Jedynackiej z Leżajska


Pomnik ofiar pacyfikacji 28 Maja 1943 roku, podczas której został rozstrzelany Stanisław Gwóźdź, ojciec Władysławy Jedynackiej
***


****
5 czerwca odbyła się w Leżajsku promocja książki "Dziewczyny Wyklęte 2". Autor książki Szymon Nowak zaprezentował postać pani Władysławy w sposób niezwykle ujmujący. 


Literatura i linki powiązane:
Niech się przyśni Polska - Biuletyn Miejski z 2003 roku
http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0008/100124/Wieclaw_Ludwik.pdf 
Ludwik Więcław

piątek, 20 września 2013

Hospod Józef Alojzy (1861-1935)

Józef Alojzy Hospod pochodzi z Wólki Grodziskiej - Zagrod koło Leżajska. Urodził się w 1861 roku. Ojciec Wojciech Hospod (*8 IV 1810, Grodzisko Górne 162) był synem Stanisława i Doroty z Czerwonków. Matka Agata Hospod (*1834) była córką Józefa Hospoda i Marianny z Halasów. 
Wojciech Hospod był dwukrotnie żonaty. Poślubił 21 - letnią Agatę, gdy miał 45 lat. Ślub odbył się 29 czerwca 1855 roku. Józef Alojzy był synem z drugiego małżeństwa. Był jedynakiem, bo ojciec zmarł 21 X 1860 roku.
Józef Alojzy miał kilkoro dzieci:
Feliks (*1906), Julia, Bronisława (*1895), Paulina i najmłodszy syn Szczepan (*1912). 
Był wykształconym samoukiem. Przywiązywał ogromną uwagę do wykształcenia, nie chcąc zaprzepaścić talentów swoich dzieci, sprzedaje parcele gruntowe, żeby tylko opłacić ich edukację. 
Córka Paulina studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Filozoficznym oraz równocześnie jednoroczne Studium Wychowania Fizycznego,syn Feliks w tym czasie uczęszczał o Gimnazjum w Leżajsku. Feliks ur. w 1906 roku - absolwent podchorążówki ukończonej w Gródku Jagiellońskim, służył w 68. pułku piechoty, kapitan Wojsk Polskich. Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku dowódca II Batalionu Ośrodka Zapasowego Piechoty nr 17 'Skierniewice'. 
Józef Alojzy Hospod - wybitny działacz ludowy, autor i inspirator wielu inicjatyw społeczno -gospodarczych na terenie Grodziska. 
Aktywny uczestnik dwóch Rzeszowskich Zjazdów Stronnictwa Ludowego w 1895 i 1903 roku. Członek władz naczelnych Stronnictwa. Utrzymywał osobiste kontakty z najwybitniejszymi postaciami ruchu ludowego m. in. księdzem Stanisławem Stojanowskim, Janem Stapińskim, Wincentym Witosem
Trzykrotny kandydat na posła z ramienia Stronnictwa Ludowego do Parlamentu Wiedeńskiego.
Jako delegat do Rady Przybocznej Starostwa w Łańcucie wykorzystuje swój społeczny mandat i wpływy, zabiega w 1912 roku o zorganizowanie i uruchomienie szkoły w Wólce Grodziskiej. Zależało mu, aby wiejskie dzieci nie musiały chodzić do odległej o kilka kilometrów szkoły w Grodzisku, czy Leżajsku. Duże wsparcie finansowe otrzymano od Polonii, za przesłane pieniądze od rodaków zakupiono materiały budowlane na ten cel. 
W latach 20. XX wieku współpracował z posłem PSL 'PIAST' do Sejmu RP - Janem Pieniążkiem.
Zasłynął, jako obrońca chłopów, dlatego nazywano go chłopskim adwokatem.

Pogrzeb odbył się w Dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1935 r na Cmentarzu Parafialnym w Grodzisku Dolnym.

Biogram opracowano na podstawie książki Józefa Szczepana Hospoda "Chłopski adwokat. Biografia Józefa Alojzego Hospoda. 1861-1935. 

Józef Szczepan Hospod jest wnukiem. Przez kilka lat zbierał materiały źródłowe dotyczące życia swego dziadka Józefa Alojzego Hospoda. 

czwartek, 19 września 2013

Chorzępa Roman (1914-2012)

Urodził się 9 sierpnia 1914 r. w Sokołowie Małopolskim. Rodzice Józef i Maria zd. Rakuś prowadzili gospodarstwo rolne. Szkołę Powszechną 7-klasową ukończył w rodzinnym Sokołowie Małopolskim. 
Roman Chorzępa na Koncercie Jubileuszowym 28 VIII 2006 roku w Klasztorze OO Bernardynów w Leżajsku


Dalszą naukę na poziomie gimnazjalnym podjął w 1928 r. u Ojców Kapucynów w Rozwadowie. Tu rozpoczął naukę śpiewu, gry na skrzypcach i organach pod kierunkiem prof. Józefa Brzucha. Był też członkiem szkolnego chóru kościelnego.
W roku 1932 rozpoczął naukę na poziomie licealnym w krakowskiej szkole Ojców Kapucynów, by ją ukończyć maturą w 1935 r. Kontynuował naukę muzyki pod kierunkiem prof. Bolesława Wallek-Walewskiego i prof. Franciszka Koniora. W 1937 r. wrócił w rodzinne strony, by po zdaniu egzaminu kwalifikacyjnego przed Kurialną Szkołą Muzyczną w Przemyślu objąć pracę organisty u ks. dziekana Czesława Brody w parafii Trójcy Świętej w Leżajsku. 
W kwietniu 1938 r. został powołany do odbycia służby wojskowej w 49. Pułku Strzelców Kresowych w Kołomyi. Uczestniczył w Wojnie Obronnej 1939 r., dostał się do niewoli niemieckiej. Zwolniony w grudniu 1939 r., powrócił do Leżajska, by w parafii farnej pełnić obowiązki organisty przez 30 lat. W tych latach założył parafialny chór mieszany, był też nauczycielem śpiewu miejscowego Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Chrobrego. 
W roku 1942 zawarł związek małżeński z Józefą Lichtenberg (*14 III 1923 - 20 VI 1983). Miał pięcioro dzieci: dwóch synów i trzy córki. 
Dom Chorzępów w Leżajsku


Od stycznia 1968 r. pełnił obowiązki organisty w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia Ojców Bernardynów w Leżajsku. Oprócz czynności organistowskich prowadził chór kościelny, nauczał śpiewu w nowicjacie klasztornym, dawał wiele koncertów dla licznie przybywających pielgrzymów i różnych grup odwiedzających bazylikę leżajską. W jego repertuarze są kompozycje: Charlesa Gounoda, Franza Schuberta, Johanna Sebastiana Bacha, a ulubionym jest Ave Maria. Obowiązki organisty pełnił ponad 66 lat, a w bazylice leżajskiej 36. Roman Chorzępa za wzorową pracę został uhonorowany przez abp. Ignacego Tokarczuka, otrzymał błogosławieństwo od Ojca Świętego Jana Pawła II, odznaczony medalem „Zasłużony dla miasta Leżajska”. 
Żona Józefa z Lichtenbergów zmarła 20 czerwca 1983 roku.
Roman Chorzępa. 21 IV 2006

***
***

Roman Chorzępa zmarł 3 sierpnia 2012 roku w Leżajsku. Przeżył 98 lat. 





Zobacz Klasztor OO Bernardynów, w którym Roman Chorzępa pracował, jako organista.





Źródło:
Organista z Bazyliki Leżajskiej - Opracował O. Marian Wachowicz

wtorek, 10 września 2013

Tryniecki Bolesław



Bolesław Tryniecki (1870-1918)

Bolesław Tryniecki urodził się w 11 XII 1870 roku w Woli Zarczyckiej koło Leżajska.
Był synem Szymona Trynieckiego i Marii Magdaleny Febronelii z Szeligów.
Szymon s. Pawła i Zofii Mach był organistą w Klasztorze OO Bernardynów w Leżajsku. 

Febronela c. Szymona Szeligi i Salomei Graff pochodziła z Podklasztoru. Mieszkała przy Placu Mariackim. 
Dom Szeligów w Leżajsku, Podklasztor

Mieli trzech synów: Bolesława i Feliksa Stanisława (*28 V 1873) i Juliana (*2 I 1879). Najmłodszy syn Julian zmarł po dwóch tygodniach.

Bolesław po ukończeniu studiów medycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracował jako lekarz okręgowy w Grodzisku Dolnym, pełniąc również funkcję burmistrza Grodziska.
Jego brat Stanisław ukończył seminarium nauczycielskie, pracował jako nauczyciel w szkole ludowej w Przychojcu koło Leżajska, pełniąc funkcję kierownika szkoły.

Bolesław ożenił się 15 IX 1898 roku z nauczycielką Szkoły Powszechnej Żeńskiej, działaczką Drużyn Bartoszowych w Grodzisku - Zofią Marią Władysławą Szeliga (*18 VI 1872, Przeworsk) c. Władysława Saturnina Szeligi i Marii Gołkowskiej. Zofia była bliską kuzynką swojego męża. Jej dziadek Józef był bratem Szymona Szeligi, ojca Bolesława Trynieckiego.
Obydwoje byli wielkimi społecznikami.
Bolesław Tryniecki zorganizował miejscowe kółko rolnicze, kasę Stefczyka. Później zaś, jako, że uwielbiał muzykę, utworzył w miasteczku, bo Grodzisko nim właśnie było, orkiestrę włościańską. Doktorowa natomiast inspirowała życie kulturalne w miasteczku i sąsiednich wsiach. Założyła i prowadziła przez wiele lat koło Towarzystwa Szkoły Ludowej. Organizowała wszystkie obchody patriotyczne rocznic narodowych, inscenizacje łatwych i przystępnych sztuk. 

Pozazawodowa społeczna działalność Trynieckich trwała nawet po urodzeniu się ich syna Tadeusza (*16 XI 1900).

Trynieccy wrastali szybko w środowisko. Na stałe związali się z miasteczkiem budując tam w 1911 r. dom. Dom Trynieckich był przystanią inteligencji ludowej wywodzącej się z Grodziska.

Dom Trynieckich w Grodzisku Dolnym

Dom Trynieckich w Grodzisku Dolnym



Bolesław Tryniecki zmarł 14 października 1918 roku w wieku 48 lat. Zaraził się od swoich pacjentów szalejącą w czasie I wojny grypą 'hiszpanką'. 

Grób Szymona Trynieckiego

Feliks Tryniecki - syn Bolesława
***
***

Linki:

Dwa pokolenia Judymów

Dańczak Danuta

Joanna Danuta Dańczak [*1906- †1989]

Danuta Dańczak z d. Jarecka urodziła się w 1906 roku. 

Była żoną Seweryna Dańczaka, właściciela apteki przy ulicy Mickiewicza w Leżajsku, który podczas wojny działał w konspiracyjnej służbie zdrowia, jako zaprzysiężony farmaceuta udzielał pomocy medycznej oddziałom partyzanckim.

Kiedy rankiem 13 września 1939 roku do Leżajska wkroczyły oddziały niemieckiej 28. zmotoryzowanej dywizji piechoty oraz 8. zmechanizowanej dywizji piechoty, rozpoczęto tworzenie struktur okupacyjnej władzy oraz placówki policyjnej przez Ortskommandatur-Wojskową Komendę Miasta. Burmistrzem został Johann Neilsen. Dla gwarancji bezwzględnego wykonania zarządzeń (m. in. składanie broni, mundurów, radioodbiorników) ogłoszona została lista zakładników. Znaleźli się w na niej m. in. ks. Czesław Broda, kierownik apteki Sewryn Dańczak, kierownik szkoły Roman Szczupak.

Dom państwa Dańczaków przylegał do gimnazjum. Władze niemieckie zajęły budynki gimnazjum na na swoją siedzibę, niszcząc pomoce naukowe oraz znaczną część zbiorów bibliotecznych. Część tych zbiorów udało się zabezpieczyć przy współudziale Dańczaków i dyrektora szkoły Stanisława Gduli.

Danuta Dańczak była nauczycielką. W latach 1955-1982 prowadziła kółko taneczne w gimnazjum i liceum. Uczyła również muzyki, prowadziła chór dziecięcy oraz ludowy zespół taneczny w Szkole Podstawowej nr 2 w Leżajsku. Angażowała młodzież do udziału w artystycznych inscenizacjach na akademiach szkolnych. Prowadziła Zespół folklorystyczny 'Chałupnik'. Zespół taneczny pod jej kierunkiem wyjeżdżał wielokrotnie na Ogólnopolskie Dożynki do Warszawy.
Danuta Dańczak zmarła w 1989 roku. Jest pochowana na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku.


***

poniedziałek, 9 września 2013

Oleszkiewicz Franciszek (1884-1955)

Franciszek Oleszkiewicz (1884-1955)
Urodził się 14 lutego 1884 w rodzinie Szymona Oleszkiewicza i Zofii Wojnarowicz z Harklowej. 
Będąc w Ameryce poślubił 22 października 1904 roku Katarzynę Kycia c. Jana i Marianny Błońskiej z Kuryłówki.
Franciszek i Katarzyna Oleszkiewiczowie mieli pięcioro dzieci: Marię, Bronisławę, Janinę, Mariana, Stanisława. W księgach parafialnych (Index urodzonych w Parafii Tarnawiec) nazwiska dzieci, z wyjątkiem córki Bronisławy figurują jako Oleśkiewicz.

***


Należał do Towarzystwa Szkoły Ludowej, prężnie działającego w Kuryłówce.


Fot. Franciszek Oleszkiewicz, Maria Feldman, Julian Feldman, Katarzyna Oleszkiewicz, Józef Maruszak, Urszula Stankiewicz i Anna Babiarz

Mieszkał w Kuryłówce, ale bliskie mu były sprawy związane z rozwojem Leżajska. Otóż, kiedy podjęto decyzję o budowie Domu Narodowego w Leżajsku, udzielił on olbrzymiej pożyczki na ten cel. 
Jak się później okazało, nigdy nie odzyskał swoich, ciężko zarobionych w Ameryce pieniędzy. Dom Narodowy wybudowano na placu, gdzie miał być wcześniej wzniesiony budynek Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.
Leżajski „Sokół” rozpoczął tę budowę w 1924 r. Mimo zaciągniętej pożyczki u Franciszka Oleszkiewicza na kwotę 11.367 zł nie zdołano ukończyć tej inwestycji.

Fot. Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego przez ks. Antoniego Tyczyńskiego pod budowę Domu Narodowego w Leżajsku - 16 kwietnia 1924 roku

Kiedy burmistrz Leżajska, Urbański czynił starania o włączenie Kuryłówki do miasta, Franciszek Oleszkiewicz, który był wójtem, wykorzystał znajomości w Warszawie. Dzięki Franciszkowi Uchniatowi, który w latach 20-40. ubiegłego wieku był dyrektorem Departamentu Finansowego Ministerstwa Komunikacji w W-wie,  udało się Oleszkiewiczowi załatwić, że Kuryłówka pozostała gminą zbiorową.

Kiedy czyniono starania, aby szkołę gimnazjalną przenieść z Leżajska do Łańcuta, Franciszek Oleszkiewicz użył swoich znajomości, szkoła pozostała w Leżajsku. Dyrektor Stanisław Lubicz Majewski, osobiście przybył do Kuryłówki, by podziękować Oleszkiewiczowi. Przyjechał z liczną grupą uczniów, którzy wręczyli mu w podzięce kwiaty.

Mój dziadek Julian Feldman żył bardzo zgodnie i w wielkiej przyjaźni z rodziną Oleszkiewiczów. Kiedy wysokiej rangą decydenci przyjeżdżali z Warszawy do rodzinnych domów w Kuryłówce, zachodzili do sklepu -wyszynku Oleszkiewicza. Jego wyszynk w Rynku, był miejscem spotkań przy piwie, gdzie rozmawiało się o interesach, rodzinnych kłopotach, o polityce. Mój dziadek Julian pomagał w sklepie Oleszkiewiczowi, kiedy ten wyjeżdżał do Lwowa, czy Warszawy, załatwiać wiele publicznych spraw.
Franciszek Oleszkiewicz zmarł w 1955 roku na atak serca. Pochowany jest na Cmentarzu Parafialnym w Kuryłówce. 

zobacz też:

Lukszandel Antoni

Antoni Luckschandel (1826-1911)

zobacz Biogram

Linki powiązane:

Całczyński Jan Karol

Jan Karol Całczyński (1844-1913)

zobacz Biogram

Wasilewska Wanda

Wanda Wasilewska

zobacz Biogram

Kisielewicz Adam

Adam Kisielewicz (1902-1989)
zobacz Biogram 

Ataman Julian

Ks. Julian Ataman (1906-1989)
Urodził się 7 grudnia 1906 roku w Leżajsku w rodzinie Józefa i Marii z Serafinów. 

Absolwent Miejskiego Gimnazjum Realnego w Leżajsku. Rocznik 1924/25.(Chlubnie uzdolniony).

W roku akademickim 1929/30 był klerykiem na terenie diecezji przemyskiej. Po ukończeniu studiów teologicznych w 
Seminarium Duchownym w Przemyślu otrzymał 22 czerwca 1930 r. święcenia kapłańskie z rąk bpa Anatola Nowaka, ordynariusza diecezji przemyskiej.
W latach 1930-1933 był wikariuszem w Parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Jasienicy Rosielnej w powiecie brzozowskim.
W 1931 r. rozpoczął studia z zakresu historii Kościoła na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego. 
W 1933 r. uzyskał magisterium i będąc asystentem w 1936 r. obronił pracę doktorską pt.: "Sierakowski jako rządca diecezji przemyskiej w latach 1742-1760"; Warszawa 1936.
Następnie pracował jako wikariusz i katecheta kolejno w Łańcucie, Przemyślu, jako prefekt w kościele farnym w Jarosławiu i ponownie, w Przemyślu. 
W czasie okupacji był wikariuszem  kościoła filialnego w Ożomli koło Sądowej Wiszni (obecnie Ukraina). 
W 1944 roku po przejściu frontu na zachód, został rektorem Niższego Seminarium Duchownego w Przemyślu, w którym wykładał m. in. historię powszechną. Był także katechetą w Gimnazjum Kupieckim i Szkole Handlowej oraz prowadził lektoraty z języka niemieckiego i łaciny.

Był rektorem kościoła pw. Najśw. Serca Jezusowego w Przemyślu (1950-1969). 

Od 1936 r. był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Przemyślu.

Od 1937 r. był członkiem, a od 1 grudnia 1947 r sekretarzem Przemyskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Od 1946 r. był członkiem Towarzystwa Teologicznego w Przemyślu. 
Ponadto był współpracownikiem Lubelskiego Instytutu Geografii Historycznej Kościoła w Polsce. 
W 1951 r. ks. dr Julian Ataman, zainicjował swoiste 'misje' na terenach połemkowskich. Cieszył się dużym autorytetem naukowym i moralnym. 

W 1959 r. został szambelanem papieskim. 

Wielką zasługą ks. Atamana było zorganizowanie, zdewastowanej podczas okupacji, biblioteki Seminarium Duchownego oraz doprowadzenie niemal do końca prac nad skatalogowaniem biblioteki diecezjalnej. Był on również wieloletnim sędzią sądu biskupiego ds. małżeńskich, kierownikiem diecezjalnego archiwum, a także rektorem kościoła garnizonowego.

Pozostawił po sobie bogatą spuściznę pisarską której znaczna ilość znajduje się w maszynopisach i rękopisach, przechowywanych w Archiwum i Bibliotece Seminarium Duchownego w Przemyślu. 

Kilka uwag na marginesie artykułu ks. prof. dra Aleksego Petraniego, pt. "Zatarg księdza Bronisława Markiewicza z biskupem Józefem Pelczarem", 1974 s. 255-276

Ksišążki: Historia Kościoła w Polsce. T. 1, Do roku 1764. Cz. 2, Od roku 1506 / red. Bolesław Kumor, Zdzisław Obertyński ; oprac. Julian Ataman [et al.] 

Ksiąšżki: Historia Koscioła w Polsce. T. 2, 1764 - 1945. Cz. 1, 764 - 1918 / red. Bolesław Kumor, Zdzisław Obertyński ; oprac. Julian Ataman [et al.]

Zmarł 2 sierpnia 1989 r. w Przemyślu i został pochowany na tamtejszym cmentarzu centralnym w grobowcu seminaryjnym 


Ks. prof. Ataman mawiał: „Mądry obejdzie stodołę i więcej się nauczy, niż głupi w podróży naokoło świata” (cytat ze strony Przemyscy księża. Rocznik 1959 str 175)

Stanisław Dziedzic - Słowo Powszechne 1988 nr 87 s. 5




Chmura Maksymilian

CHMURA Maksymilian (1874-1946?)

CHMURA Maksymilian (1874-1946?), nauczyciel, kierownik szkoły w Sarzynie, sekretarz gminny w Sarzynie, społecznik.

Ur. 23.05.1874r. w Radomyślu nad Sanem, syn Walentego (herbu Krzywda) i Teofili Wiktor. W 1894r. ukończył c.k. Seminarium Nauczycielskie Męskie w Rzeszowie. Następnie uzyskał patent nauczyciela szkół ludowych z prawem nauczania języka niemieckiego i śpiewu. Pracował kolejno jako nauczyciel w Grębowie, Radomyślu, Jamnicy i Kamieniu. Podjął się z powodzeniem uruchomienia i wybudowania szkoły w Sarzynie (tzw. czerwona szkoła), której był kierownikiem od 1913r. do emerytury w 1932r. Podczas pierwszej wojny światowej do 1918r pełnił funkcję sekretarza gminnego w Sarzynie.

Pierwszą żoną była Maria Müller , po jej śmierci ożenił się z Teodozją Staw.

W 1932r przeprowadził się z rodziną do Drohobycza, gdzie aktywnie działał w Stowarzyszeniu Ochotniczej Straży Pożarnej jako członek Zarządu, w Polsko-Ukraińskim Związku Chrześcijańskim (był jego współzałożycielem) oraz w Strzelcu.

Z początkiem II wojny światowej w maju 1940r. aresztowany przez sowietów i wywieziony w głąb Związku Radzieckiego (obozy: Starobielsk, Suraź, Orsza, Wiaźma), skąd już nie wrócił. Ostatnia wiadomość z obozu datowana była 4.06.1941.

Z trójki synów z drugiego małżeństwa dwóch zostaje aresztowanych i zesłanych na Sybir (XII 1944 i III 1945) skąd w 1956 roku wraca tylko jeden z synów – Kazimierz.

Chmura Maksymilian został odznaczony Medalem X-lecia Odzyskania Niepodległości oraz brązowym medalem „Za Długoletnią Służbę”(1938).

Sądownie ustalona data śmierci 1946, miejsce pochówku nieznane.


***

***

Źródła i opracowania:

Praca zbiorowa pod red. J. Półćwiartka, „400 lat parafii w Sarzynie (1598-1998)”, Nowa Sarzyna 2000, s.110

Stanisław Chmura: zbiór dokumentów rodzinnych.

Beigert Ferdynand

Ks. Ferdynand Beigert (1878-1966)


Urodził się 4 lutego 1878, Dornbach -Tarnawiec, Galicja. 
Ojciec Adam Beigert s. Macieja Filipa i Elżbiety Horscht ur. się ok. 1840 roku w Dornbach par. Tarnawiec. 
Matka Katarzyna Karolina Hütter pochodziła z Kobelnicy cyrkuł Żółkiew, ur. się 17 kwietnia 1836.
Ferdynand był najmłodszym z dziesięciorga dzieckiem Adama i Elżbiety. Pochodził z rodziny, z której wywodziło się 4 księży. 
Zmarł 19 października 1966, Lublin, pochowany na Cmentarzu Rzymskokatolickim w Lublinie przy ulicy Lipowej.

Uczęszczał do gimnazjum w Przemyślu, Jarosławiu, we Lwowie. 
Ukończył C. K. Gimnazjum Św. Jacka w Krakowie.










Zachowały się zapisy parafialne dot. prymicji ks. Ferdynanda Beigerta. 9 lipca 1905 roku ks. Ferdynand Beigert odprawił I mszę prymicyjną w kościele w Tarnawcu.


Kiedy w 1903 roku powstała Szkoła Ludowa w Kobylu koło Frysztaka (Dz.Urz. c.k. Rady Szkolnej w Galicji. Rocznik 1903, s.489)., ks. Ferdynand pracował jako katecheta. 

Na stronie Gazety Frysztackiej można znaleźć informacje:
"W pierwszych latach szkoły w Kobylu (1903-1916) religii uczyli katecheci - ks. Zacharyasz Rychel, Franciszek Kułak, Feliks Ślepecki, Stanisław Dahl, Ambroży Bączewski, Franciszek Jeleń, Ignacy Popkiewicz, Ferdynand Beigert".


W czasie II wojny światowej był proboszczem w miejscowości Żdżanne, po wojnie w Deputyczach (w rejonie Krasnegostawu - Chełma), następnie przez 10 lat był u sióstr w Zamościu. Od 4 sierpnia 1962 przebywał w domu księży seniorów w Lublinie na ulicy Ogrodowej, następnie w hospicjum w Łęcznej, gdzie zmarł 19 października 1966 roku. Pochowany jest na Cmentarzu Rzymskokatolickim w Lublinie przy ul. Lipowej.

***

***






Literatura i linki:


Beigert Julian

Ks. Julian Beigert

Ukończył Prywatne Gimnazjum Miejskie w Jaworowie z prawem publiczności. Rok 1916/17 ( http://pbc.rzeszow.pl/ )

Zmarł w Żmigrodzie pod koniec lat 50. XX w.

Był proboszczem w Starym Żmigrodzie.

Kościół pod wezwaniem Św. Katarzyny, erygowany w 1326 r. został przebudowany w latach 1924 - 1930 przez ks. Juliana Beigerta.
Parafia w Starym Żmigrodzie położona na południowo-zachodnich krańcach diecezji przemyskiej (powiat: jasielski, województwo: podkarpackie).

Prywatne Gimnazjum Miejskie w Jaworowie z prawem publiczności. Rok 1916/17


Prywatne Gimnazjum Miejskie w Jaworowie z prawem publiczności. Rok 1916/17


Linki:
http://www.gazeta.frysztak.pl/wydania/rok2003/wydanie_o_2003.pdf
http://aordycz.com/biogramy/beigert.htm
http://jasloiregion.pl/2012/05/z-kart-historii-ksiadz-julian-beigert-1873-1957/

Bochdan-Niedenthal Maria

Marja Bochdan-Niedenthal [*ok. 1910 - † 1972] 

Pochodzi z Kresów. Jedna z czterech córek Tadeusza Bochdan h. Bończa (ur. w 1869r -zm. w 1918 , wiek: 49 lat) i Anny hr. Koziebrodzkiej z Koziebród h. Jastrzębiec (ur. ok. 1870r), ziemiańskiej wschodnio-małopolskiej rodziny znanej we Lwowie.
Marja Bochdan-Niedenthal była w Kanadzie, w Rhodezji. Jest autorką książki "Ucayali - Raj czy Piekło nad Amazonką. Jest to bardzo interesująca relacja z dwuletniego pobytu w lasach Montanji peruwiańskiej, na terenie powstającej tam pierwszej polskiej kolonii. Autorem zdjęć jest towarzyszący jej mąż, Kazimierz Niedenthal, inżynier drogowy z zawodu, fotografik i podróżnik z zamiłowania. Do Ameryki Południowej dopłynęli największym statkem Booth-Line'u „Hildebrand", docierając w 9 osobowej grupie pionierów- polskich kolonistów w głąb Amazonii, a statkiem rzecznym "Sao Salvador"nad rzekę Ukayali, w dziewiczych lasach Peru, zwanych Montanją. Razem z nimi jechała brazylijska grupa lekarzy badających trąd nad Amazonką.

W Peru urodziła córkę Cecylię 'Lila' (*31 XII 1931 r - Cumarii), ale wcześniej adoptowała dziesięcioletnią Indjankę Letę, ratując ją od śmierci. Opisuje to w książce:

(...) Zdarza się czasem, że Indjanin zazwyczaj mało przywiązany do swego potomstwa, sam przyprowadza córkę lub syna do białego, sprzedając ich za strzelbę, woreczek prochu i jeszcze parę drobiazgów. Normalna cena za chłopca to strzelba, puszka prochu i woreczek śrutu. Gdy jest zdrów, co rzadko się zdarza, dodać można machetę (nóż). Przeliczone na pieniądze wyniesie to około sześciu funtów peruwiańskich. Za dziewczynę płaci się mniej: macheta, paciorki, sztuczka perkalu. Strzelby, dawno zapomniane u nas odtylcówki, fabrykowane we Francji i Niemczech specjalnie dla Indjan, grają wielka rolę w handlu z nimi. Po do¬konaniu transakcji, Indjanin przestaje się uważać za ojca swego dziecka i jeśli
biedactwo ucieknie i wróci do domu, zostaje obite i przyprowadzone z powrotem do nabywcy. Zdarza się też, że biały ratuje po prostu dziecko indjańskie od niechybnej śmierci. Indjanie bowiem hołdują wielu barbarzyńskim przesadom, jak na-przykład wierzą w czarowników. Wiara ta, rozpowszechniona silnie wśród plemienia Campa (Kampa), uczy ich, że człowiek jest nieśmiertelny. Jeśli Indjanin umarł z choroby, lub ze starości, a nie z odniesionych ran, uważają, że został urzeczony i szukają winowajcy. Podejrzenie pada zwykle na małe dzieci, zwłaszcza na dziewczynki. Wybraną ofiarę wśród specjalnego ceremonjału palą, alby wrzucają do wody, przywiązaną do pala. Jeżeli jednak zjawi się w takiej chwili biały i okaże chęć zabrania ze sobą domniemaną czarownicę, dają mu ją chętnie. W taki sposób pewien misjonarz uratował od śmierci dziesięcioletnią Indjankę, którą przywiózł do Cumarii i po spisaniu protokułu na posterunku policji, oddał mi na wychowanie. Dziecko było tak przerażone i chore z powodu wstrząsających chwil, jakie przeżyło, że przeszło przez miesiąc musieliśmy ją leczyć i zapewniać, że nikt jej już nic złego nie zrobi. Dziś jest to duża dziewczyna, bezgranicznie do nas przywiązana, mówiąca nawet po polsku. Możnaby pisać tomy o trudnościach, jakie mieliśmy, aby wpoić w jej pierwotny, dziki umysł podstawowe zasady etyki i pojęć białych „virakutsa" (dla Indjanina każdy biały to jakiś legendarny władca — wirakucza).

Inny przesąd, panujący wśród żyjącego najbliżej nas plemienia Tshama, to wiara, że kobieta rodząca bliźnięta, popełniła kiedyś zbrodnię i za karę wydała na świat złe duchy. Niemowlęta żywcem zakopują, a matka, pogardzana przez wszystkich, wiedzie odtąd w odosobnieniu gorzki żywot. Wypadek taki zdarzył się za naszego pobytu w Cumarii, o pół godziny drogi poniżej wśród Indjan haciendera Ferrariego. Tak on, jak my, dowiedzieliśmy się o tem w tydzień po fakcie. Zdarza się też, że gdy matka umrze przy porodzie, wdowiec zakopuje żywego noworodka ze zwłokami żony. Adoptowany na syna przez misjonarzy anglikańskich z Cahuapanas nad rzekę Pichis, Reifsnyderów, Indjanin został wykupiony w chwili, gdy ojciec przywiązywał go już do trupa żony, chcąc oboje pogrzebać. Dziś mały chłopczyk, otoczony miłością swych przybranych rodziców, mówi po angielsku, zdradzając żywą inteligencję i dużo przedsiębiorczości. (...).


fragment książki " Ucayali - Raj czy Piekło nad Amazonką "

****


***

c. d. Historii

22 sierpnia 2010 roku otrzymałam bardzo ciekawy list od Łukasza Krokoszynskiego. Łukasz odnalazł mnie na Facebooku.

Cytuję:

Szanowna Pani!
Pod adresem http://aordycz.com/ucayali.doc znalazłem fragment książki Marji Bochdan-Niedenthal, który sprawił, że na chwilę zamarło mi serce.
Od kilku lat zajmuje się etnografia i historia Ucayali, sam prowadziłem tam tez badania. Historia polskich osadników w latach 30 jest mi szczególnie bliska. Ale co ważniejsze, te materiały zawierają niesamowity ładunek niedostępnych w inny sposób informacji - nie tylko o losach polskiej kolonii, ale o warunkach panujących wtedy nad Ucayali, o Indianach itd. Dlatego zastanawiam sie nad wydaniem wyboru tłumaczeń najciekawszych tekstów (na j. angielski lub hiszpański). Nie zdawałem sobie do tej pory sprawy z istnienia książki pani Marji Bochdan-Niedenthal, ale to zdecydowanie najciekawszy, najbogatszy opis ze wszystkich polskich tekstów z tego czasu, jakie widziałem. Może Pani wyobrazić sobie rozczarowanie, które poczułem kiedy okazało sie, ze dokument urywa sie na 80tej stronie. Postanowiłem napisać do Pani, żeby prosic o informacje, skąd wzial sie ten dokument i w jaki sposób mógłbym pozyskać pozostałą cześć książki.

Byłbym niezmiernie wdzięczny za Pani pomoc. Pozdrawiam serdecznie, Lukasz Krokoszynski


cd korespondencji

Zastanawiam sie, czy nie mogłaby sie Pani skontaktować z wydawcami Biblioteki Iberyjskiej (http://bibliotekaiberyjska.pl/glowna/index.php). Byc moze jako osoba spokrewniona z autorka, moglaby Pani ulatwic zdobycie praw autorskich, jezeli sa jeszcze potrzebne. Sądząc po książkach, ktore do tej pory wydawali, "Ucayali" pani Bochdan-Niedenthal pewnie by ich zainteresowała. Szkoda by było, żeby taki skarb się marnował. Przeszukałem wszystkie dostępne sobie źródła i nie widzę nigdzie możliwości kupna. Czy mógłbym się ośmielić prosić Panią o kopię? Ksero albo skan?

Nie zajmowałem się bezpośrednio Polakami nad Ucayali, więc do tej pory trafiałem na materiały przez przypadek i ten temat ciągle wracał. Jak wspomniałem poprzednio, zaczęliśmy wreszcie z kolegą zbierać polskie materiały do tłumaczenia na hiszpański. Tłumaczyłem na angielski fragmenty ksiązki Lepeckiego, które były cenne dla kilku znajomych niePolaków i przy okazji zaproponowano mi zebranie polskich tekstów dotyczących amazonii peruwiańskiej. Sprawa jest jeszcze w fazie zalążkowej, do tej pory staramy się zebrać materiały i zorientować, czym dysponujemy.

Mam u siebie w tej chwili (w wersji elektronicznej):

-Lepecki, M. 1930. Opis polskich terenów kolonizacyjnych w Peru.
-Lepecki, M. 1930. Wschodnie Peru czyli Montanja
-Zarychta, A. raport reprodukowany tutaj: http://books.google.pl/books?id=EEUDmuAE5CIC&lpg=PA145&ots=_v51jph20A&dq=tasulinczi&pg=PA137#v=onepage&q=%22raport%20niespe%C5%82na%22&f=false
-Warchalowski. 1938. Na wodach Amazonki. (opis podrozy pozniejszej niz wyprawa '28)
-Golewski. 1933. El Gran Pajonal. (artykuł opublikowany w peru)
oczywiście Fiedler. (I wyd. 1935) Ryby spiewaja w Ukajali.
-Makowski 1988. Przyrodnicze uwarunkowania rolnictwa w amazonii peruwianskiej. (rozprawa naukowa) w wersji papierowej:
-Lepecki, M. 1931. Na Amazonce i we wschodniem Peru. (kilka rozdziałów przetłumaczyłem z grubsza na angielski, to w wersji elektronicznej).


Proszę dać znać, jeżeli interesuje Panią ten temat i w razie czego podać adres, na który mógłbym wysłać skany.
Poza tym, jak wspomniałem w komentarzu pod Pani artykułem, Biblioteka Iberyjska w ciągu ostatnich lat wydała książkę syna K. Warchałowskiego i opracowanie pana Mazurka. To również odkrycie ostatnich dni, więc na razie czekam na przesyłkę.

Koleżanka, z którą byłem nad Ucayali (a sama zjeździła cały świat, dosłownie! - mogłaby spokojnie sama napisać książkę) też głęboko w tym siedzi. To ona mogłaby przetłumaczyć te materiały na hiszpański, już teraz strasznie się zainteresowała tym fragmentem "Ucayali". Mamy do tych miejsc straszny sentyment.
Cecylia to musi być córka urodzona w Cumarii? Świetnie, będzie mi miło, jeżeli przekaże Pani wiadomość. A czy wiadomo, co działo się z Letą, adoptowaną córką?

Dziękuję bardzo za odzew! Pozdrawiam serdecznie, Lukasz


***

Biblioteka Iberyjska bibliotekaiberyjska.pl

Lubisz poznawać nowe kultury? Ciekawią cię hiszpańsko- i portugalskojęzyczne kraje świata? Masz ochotę dowiedzieć się, jak żyją ich mieszkańcy i jak wyglądało ich życie przed laty, jakie mają poglądy, jaką sztukę powołuje do istnienia ich wrażliwość na piękno?

Przesłałam Cecylii korespondencję z Łukaszem. Niecałą dobę trwało oczekiwanie na jej odpowiedź?

Oryginał książki autorstwa jej matki, która jest 'Białym Krukiem' niespodziewanie odzyskała niedawno, a który jej Matka przywiozła do Polski po latach dopiero w latach 60. Cecylia zadeklarowała udostępnić p. Łukaszowi ksero w całości do analizy .

Cecylia napisała również, że jedna z jej sióstr bliźniaczek Ala mieszka z siostrą (Indianką) Letą ,w Brazylii. Leta liczy sobie ok. 90 lat, co u Indian jest wielką rzadkością. Juz trochę zapomina języka polskiego. Cecylia zamieszkuje na stale w Warszawie, a nie jak myślałam w Brazylii, trochę tłumaczy i pisze. Ale każdego roku, ze względu na srogie zimy rusza w podróż. Domyślam się, że do swojej drugiej Ojczyzny położonej w Ameryce Południowej.

cdn

Ta historia nadaje się na niezły scenariusz....

Linki:
http://www.sejm-wielki.pl/b.php?o=sw.52194 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...