sobota, 8 listopada 2014

Furgalski Wyrwa Tadeusz (1890-1916)

 furgalskiZ Leżajskiem związany jest jeden z oficerów I Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego - mjr Tadeusz Wyrwa-Furgalski. W Leżajsku chodził do szkoły powszechnej, ojciec Antoni w tym czasie prowadził kancelarię notarialną. Do Leżajska przyjeżdżał z Krakowa. 100 lat temu wyruszył z Oleandrów walczyć o wolną Polskę, niestety, nie doczekał '11 listopada'. Zginął w bitwie pod Kostiuchnówką na Wołyniu. Młody, przystojny, wykształcony. Dowcipny, człowiek z pasją. Miał 26 lat. Odznaczony VM 5 klasy.
Urodził się 3 lipca 1890 w Rzeszowie, zmarł w nocy z 6 na 7 lipca 1916 w Maniewiczach pod Kostiuchnówką na Wołyniu). Ojciec Antoni był notariuszem. Matka Helena dd. Grychowska. 
W dzieciństwie mieszkałam przez jakiś czas w kamienicy przy ulicy Mjr. Wyrwy-Furgalskiego w Leżajsku. Sądziłam, że być może w tej samej kamienicy co Tadeusz i jego młodszy brat Teodor Furgalscy. Jednak bracia Furgalscy przyjeżdżali do wuja Grychowskiego, który mieszkał w Pałacu Wojciecha Miera.  
Nazwę ulica Furgalskiego, nazwano jego imieniem na okoliczność pobytu w Leżajsku tego wybitnego działacza niepodległościowego, członka Związku Strzeleckiego w stopniu oficerskim, majora 5 Pułku Piechoty Legionów. (W CAW AP zachował się odpis protokołu z posiedzenia rady gminnej miasta Leżajsk z dnia 12 sierpnia 1912 roku).
Ulica Furgalskiego
Ojciec Antoni Furgalski zmarł w 1896 roku, matka Helena zmarła w 1903 roku. Po śmierci rodziców Tadeusz wraz z młodszym bratem Teodorem Wiktorem ps. 'Pandor' (legionisty) byli wychowywani przez leżajskiego adwokata dr. Wiktora Grychowskiego, który był ich prawnym opiekunem. 


Fot. Pałac Miera
Dr Wiktor Grychowski zmarł w 1927 roku i spoczywa na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku. W Dzienniku Urzędowym Min. Sprawiedliwości Nr 2 z 16 stycznia 1928 odnotowano, że dr Wiktor Grychowski adwokat w Leżajsku zmarł oraz, że jego substytutem ustanowiony został dr Karol Scheinbach adwokat w Leżajsku.


Tadeusz Wyrwa Furgalski uczęszczał do szkoły powszechnej w Leżajsku, edukację gimnazjalną rozpoczął w Krakowie w Gimnazjum św. Jacka, ale ukończył I Gimnazjum w Rzeszowie w 1909 roku. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił na Wydział Filozoficzny UJ, podjął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na kierunku geologia i tam pracował w Katedrze Geologii prowadzonej przez Władysława Szajnochę. 

Furgalski pisał dziennik, z którego możemy się dowiedzieć wiele interesujących informacji z okresu pobytu w Leżajsku. Opisywał życie codzienne młodej inteligencji w Galicji, głównie w Krakowie. 
Z zapisków dowiadujemy się, że z Krakowa do Leżajska przyjechał 14 XII 1913 roku, spędzając święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok, aż do 6 stycznia 1914. Po raz drugi wybrał się do Leżajska 4 kwietnia 1914 roku. Był tam w okresie Świąt Wielkanocnych do 11 kwietnia.
 furgalski
Posiada broń i chętnie jej używa. U Żyda Puderbeutla najprawdopodobniej kupuje amunicję do floberta (broni strzeleckiej) i rewolweru. Z bronią na ramieniu i lunetką w ręku włóczy się po polach i lasach, narzekając od czasu do czasu, że nawet głupiej wrony nie widać. 
Interesował się naukami przyrodniczymi, znał się na ptakach, strzelał do nich w Dołach Niemieckich. Robił notatki przyrodnicze.
W wolnych chwilach czyta książki przechowywane w bibliotece na strychu lub dzienniki 'przy okrągłym stole'.
Jest stałym bywalcem w aptece Henryka Kijasa. Ich syn Tadeusz studiował w tym czasie na UJ. 
Dużo czasu spędza z mieszkańcami Leżajska - Zygmuntem Karasińskim, Topolskim, być może chodzi o Aleksandra Topolskiego nauczyciela leżajskiego gimnazjum, Tadkiem Zawilskim, panem Wodzińskim, nie wiadomo jednak czy chodzi o urzędnika państwowego Stanisława Wodzińskiego, który był prezesem Towarzystwa 'Sokół' czy o Mariana Wodzińskiego, powstańca styczniowego i posła na Sejm Krajowy we Lwowie, także niejakim Popielem, prawdopodobnie Włodzimierzem Popielem -urzędnikiem podatkowym w Leżajsku, autorem powieści 'W sidłach diabła'.
Tadeusz Zawilski był kolegą nie tylko z Leżajska, spotykali się w Krakowie, gdzie Zawilski studiował na Wydziale Prawa UJ. Był synem burmistrza Leżajska (w latach 1876-98) - Jana Kantego Zawilskiego i Febronelii z Szalewiczów.  

Furgalski spędza w Leżajsku wigilię i Boże Narodzenie. Z bratem Dorkiem przystraja choinkę, przygotowuje prezenty, kolęduje.
Opisuje parady w Klasztorze oo Bernardynów, wspomina ks. Sergiusza Michnę. Wspomina Marynię Sawicką, Jankę Rutkowską, Jankę Stachowską, Jankę Białkowską, Salkę Kowalewską. Spacery po miasteczku kończyły się u Kurowskiego, pewnie tego, który prowadził restaurację Podklaszorem.
Dużo czasu spędza na grze w karty po sąsiedzku u aptekarza Henryka Kijasa. Przyjaźni się z ich synem Tadeuszem, który, podobnie jak Tadeusz Zawilski, a także Franciszek Malec w tym czasie studiowali na Wydziale Prawa UJ. Kiedy Henryk Kijas z żoną Mańką wybrali się na sylwestra do kasyna, on spędził czas w domu przy starej popularnej grze karcianej dla trzech osób (tzw. preferans). Grywał też w ferbla.
Chętnie słuchał opowiadań dr. Mateusza Iłowieckiego o Leżajsku. Wspomina o śmierci pana Stachowskiego, który zmarł 23 grudnia 1913 roku w Rudzie. Spotyka się z Janką Stachowską, zapisując w Dzienniku: 'Bardzo jej ładnie w czarnym kolorze'.
Przed wyjazdem z Leżajska odmeldowuje się w magistracie. 6 stycznia 1914 roku wsiada do pociągu, wyjeżdża do Krakowa. 

 furgalskiKiedy po raz drugi wybrał się do Leżajska w okresie Świąt Wielkanocnych (4 kwietnia 1914 roku do 11 kwietnia) spędzał czas na spotkaniach, spacerach, grze w karty warcaby lub szachy.
Wspomina Tadka Zawilskiego, z którym chętnie spaceruje po Leżajsku, bywa u Dziurzyńskiego na piwie, z Wodzińskim rozmawia o polowaniu. Narzeka na nudy, na deszczową pogodę i na wujka, który jest dla niego i brata Dorka za mało serdeczny. Zachwyca się Turkami czyli strażą grobową.

W Krakowie Furgalski wraz z bratem oraz kolegą z rzeszowskiego gimnazjum Witoldem Kuleszą mieszkali na ul. Starowiślnej. Był stałym bywalcem, najczęściej w towarzystwie niejakiej Algi (kim była?) u Michalika, u Hawełki, w cukierni 'U Piaseckiego' przy ul. Floriańskiej 1, w kawiarni Teatralnej przy ul. Szpitalnej 38. 
 furgalski
Tadeusz Wyrwa-Furgalski był członkiem Związku Walki Czynnej, uczestniczył w organizowaniu i szkoleniu członków Związku Strzeleckiego. Ukończył kurs wyższy (szkołę oficerską). Był jednym z 66 słuchaczy kursu wyższego odznaczonych przez Józefa Piłsudskiego znakiem oficerskim tzw. "Parasolem".
 furgalski
 furgalskiW sierpniu 1914 roku wstąpił do Legionów Józefa Piłsudskiego. Objął dowództwo IV batalionu I brygady. W czasie I wojny światowej, w 1915 roku walczył pod Konarami, a następnie nad Bugiem, Stochodem i Styrem. W czasie tych walk został awansowany do stopnia majora.

W bitwie pod Kostiuchnówką jego batalion wyróżnił się w obronie Polskiej Góry, odpierając ataki armii Brusiłowa w czasie ofensywy letniej. Po przerwaniu przez Rosjan linii frontu wycofał się na linię Stochodu. W trakcie odwrotu macierzysty pułk Furgalskiego pobłądził. Padający ze zmęczenia żołnierze nie mieli już sił na przeprowadzenie rozpoznania. Podjęli się tego Leon Berbecki z Wyrwą-Furgalskim. Natrafili na konny patrol rosyjski, który oddał do nich z bliska salwę karabinową. Berbecki został ciężko ranny, a Wyrwa poległ. Miało to miejsce w okolicy miejscowości Maniewicze w nocy z 6 na 7 lipca 1916 roku. Podkomendni przez pewien czas nieśli ciało majora, lecz zagrożenie ze strony Rosjan zmusiło ich do pozostawienia go. Pochowany został przez Rosjan. Miejsce jego spoczynku jest nieznane.

Pośmiertnie awansowany został do stopnia podpułkownika. Jego śmierć Józef Piłsudski uczcił fragmentem rozkazu wydanego kilka dni po kostiuchnowskim starciu:

'Najboleśniejszą naszą stratą jest zabity mjr Wyrwa-Furgalski, który tyle sławy nam przysparzał, tylu żołnierzy wychował, a tylu upadających moralnie swym humorem i tężyzną podtrzymywał. Był jednym z najlepszych naszych oficerów'.


Źródło:
Tadeusz Furgalski „Wyrwa” Dziennik 1913-1916. - Księgarnia Akademicka, Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego. Kraków 2011

Kazimierz Gdula Wspomnienia

Ulica Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich

Wykaz Legionistów Polskich 1914-1918
        
                             https://caw.wp.mil.pl/plik/file/biuletyn/r5/r5_3.pdf

wtorek, 9 września 2014

Graff Józef (1798-1886)

Ks. Józef Graff [*1798- †24 Mar 1886]

Ks. Józef Graff s. Józefa Graffa i Zofii dd. Zielińskiej. Był księdzem, długoletnim (od 1854) proboszczem i dziekanem rzymskokatolickiej parafii leżajskiej, kanonikiem, radnym miejskim, powiatowym inspektorem szkolnym w latach pięćdziesiątych XIX wieku. W 1878 roku (w jubileusz 50-lecia kapłaństwa) nadano mu tytuł honorowego obywatela Leżajska. W czasie jego posługi proboszczowskiej, w roku 1861 Karol Chodziński, tutejszy rodak, odmalował kościół (informuje o tym napis na łuku tęczy od strony prezbiterium.
Józef Graff spoczywa na Starym Cmentarzu w Leżajsku , gdzie znajdują się groby rodziny Graffów (fot).

Jego bratanica Aniela Graff c. Bernarda Graffa była żoną Mariana Juliana Wodzińskiego herbu Jastrzębiec, posła na Sejm do Wiednia.
Bratanica Elżbieta z Graffów Peitlerowa - siostra Anieli z Graffów Wodzińskiej



****
 tree




Kiszakiewicz Jan

Jan Kiszakiewicz był burmistrzem Leżajska w latach 1871-1873.

Acht Edward

Edward Acht był pierwszym burmistrzem Leżajska w latach 1867-71 oraz ponownie w 1873-76. Honorowy Obywatel Miasta Leżajska

Koszacki Bolesław

Artysta brązownik. Był dyrektorem Spółdzielni Rolniczo-Handlowej 'Włościanin' założonej w 1924 roku. Działał w PSL.

Znalezione w Internecie:
***

Według zrealizowanego projektu Jana Sas Zubrzyckiego powstał w Górnie kościół w stylu neogotyckim o wymiarach 40 m długości i 20 m szerokości. Usytuowano go na miejscu poprzednich trzech kościołów drewnianych i cmentarza przykościelnego.

Do nowej świątyni zakupiono w r. 1913 organy mechaniczne czternastogłosowe wykonane w firmie lwowskiej Mieczysława Janiszewskiego. Na wieży zawieszono dwa wielkie i dwa mniejsze dzwony. Wielkie dzwony ufundowane przez Marię Kida i Fryderyka Tupaja z Łowiska. Dzwony zostały odlane w firmie Felczyńskich w Przemyślu. Kompletowano podstawowe wyposażenie kościoła, przede wszystkim chrzcielnicę, meble do zakrystii, balasy dębowe przed wielkim ołtarzem i balustradę na chórze, ambonę, ławki, baldachim, dwa feretrony. Niewiele zachowało się informacji o wykonawcach wspomnianego wyposażenia. Wiadomo, że stolarz Jan Kot z Trzebowniska zrobił solidne meble do zakrystii oraz dębowe balasy i balustradę na chórze w latach 1913-1914 na zamówienie ks. Jana Obary i ks. Franciszka Bielawskiego. 
Wielki kryształowy pająk ufundował wówczas Stanisław Kiełb z Korczowisk w r. 1913. 
Wspaniałą neogotycką, pozłacaną monstrancję wykonał leżajski złotnik Bolesław Koszacki za pieniądze ofiarowane na ten cel przez wspomnianego już wyżej Fryderyka Tupaja z Łowiska. Monstrancja ta ma kształt wieżyczkowy z sześciolistną stopą, ozdobiona odlewanymi figurkami Boga Ojca, siedzącego na tronie pod baldachimem i adorujących Go aniołów po obu bokach na konsolach pod baldachimami, zaś po obu stronach melchizedecha umieszczono na konsolach pod baldachimami figurki św. Piotra (po lewej) i św. Pawła (po prawej). Historia parafii Górno

***

W 1911 roku ufundowany został sztandar dla jednostki OSP w Łopuszce Wielkiej. Na drzewcu sztandaru do dnia dzisiejszego znajdują się gwoździe z nazwiskami fundatorów oraz data i autor jego wykonania:

1. Bolesław Koszacki - wykonawca, Leżajsk 1911r.

***


Korasadowicz Helena

Helena Szary Korasadowicz [*21 V 1903]

Urodziła się 21 maja 1903 roku w Kuryłówce. Ojciec Walenty Szary, matka Michalina Osińska pracowali tam w Szkole Podstawowej jako nauczyciele. W 1922 roku ukończyła Seminarium Nauczycielskie w Łańcucie. 

17 października 1825 roku poślubiła 28-letniego Stanisława Juliusza Korasadowicza (ur. 31.03.1897) zam. w Brzyskiej Woli.
Stanisław był synem Tadeusza Koarasadowicza (1869-1923) i Stefanii Brandt.
Helena pracowała przez 4 lata do 1926 roku w szkolnictwie w Kuryłówce i Brzyskiej Woli. Kiedy wybuchła II Wojna Światowa mieszkała z rodziną na leśniczówce w Brzyskiej Woli. 
W sierpniu 1939 roku mąż Stanisław Korasadowicz został zmobilizowany i brał udział w działaniach wojennych, w tym czasie została sama z czworgiem dzieci i starym ojcem. W czasie tragicznych dni wrześniowych dawała schronienie rozbitkom wojsk polskich. Kwaterował w jej domu Sztab 21 Dywizji Piechoty Górskiej dowodzonej przez gen. bryg. Józefa Kustronia. Kiedy mąż wrócił z wojny, okupant niemiecki wysiedlił ich z leśnictwa w Brzyskiej Woli, musieli szukać schronienia wśród miejscowej ludności, mieszkając w stodole z całą rodziną, a następnie w jednej izbie kątem u gajowego. Mąż należał do organizacji podziemnej Związku Walki Zbrojnej. W 1942 roku przenieśli się do Olchowic pow. Sanok, gdzie mąż przyjął pracę leśniczego. Za udzielanie pomocy jeńcom radzieckim, uciekającym z obozu w Olchowcach została wraz z mężem aresztowana 22 marca 1943 r przez gestapo. Wywieziono ich do obozu w Pustkowiu k/ Dębicy, skąd zostali przetransportowani do obozów, Helenę do Ravensbrück, a następnie do Magdeburga do pracy w fabryce amunicji, męża umieszczono w obozie koncentracyjnym Oranienburg, potem w Belzen-Bergien, gdzie zginął. Po powrocie z obozu w 1944 r uciekła przed działaniem band UPA i osiedliła się wraz z dziećmi w Leżajsku. Za udział w walce z okupantem została po wojnie odznaczona medalem "Zwycięstwa i Wolności" oraz odznaką "Grunwald". Pracowała jako pedagog w Kuryłówce od 1948 r, jako wychowawca i kierownik Internatu w Leżajsku od 1956 do 1960 r, potem w Internacie przy Technikum Chemicznym w Sarzynie do 1970 roku. Za pracę pedagogiczną z wieloma pokoleniami młodzieży otrzymała w 1969 roku "Złoty Krzyż Zasługi".
***
Stanisław Juliusz ur. 31 marca 1897 w Radlinie pow. Brzesko, zam. w Brzyskiej Woli par. Tarnawiec, w wieku 28 lat poślubił Helenę Szary ur. 21 maja 1903 w Kuryłówce. Ślub odbył się 17 października 1925 
Księga Zapowiedzi Tarnawiec T.III 1899-1934 Fot. P1170406.jpg

Stanisław Juliusz był s. Tadeusza Jan Antoni (ur. 11.07.1869 r. we Lwowie, zm. 30.03.1923 r. w Sandomierzu.) i Stefanii Brandt.
***
Tadeusz Jan Antoni (ur. 11.07.1869 r. we Lwowie, zm. 30.03.1923 r. w Sandomierzu) był synem Józefa Korasadowicza (ur. 21.03.1823 r. w Wielowsi, zm. między 1904 a 1910 r. we Lwowie, rewident w oddziale rachunkowym namiestnictwa we Lwowie), żonaty z Joanną Gottlieb.
Józef Korasadowicz (*1823) był s. Pawła i Anny Falikowskiej. 
Joanna Gottlieb c. Marcina i Magdalen Schenk.
**
 


Józef Korasadowicz i Joanna Gottlieb mieli syna Stanisława ur. 1857 Chorążczyzna nr 31. Zmarł 1.09.1890 we Lwowie w wieku 33 lat na tuberculosis.

Lib Mort Lwów par św. Andrzeja (Bernardyni) concepista c.r.Locumtend

Hollender Tadeusz (1910-1943)


 Hollender

Tadeusz Hollender [*30 V 1910- †30 V 1943]

Urodził się w Leżajsku. Ojciec Antoni Hollender, m
atka Ida Pisarska.
Ojciec - inżynier mierniczy zmieniał często miejsce zamieszkania. To sprawiło, że Tadeusz uczęszczał do szkoły powszechnej w Starym Sączu i w Tyśmienicy (ojciec Antoni Hollender był tu komisarzem rządowym w latach 1919-1928), a do gimnazjum, które zakończył maturą w 1928 r., w Stanisławowie i w Tłumaczu. Następnie zapisał się na uniwersytet we Lwowie. W latach 1929-1933 studiował na wydziale prawa i polonistyki na Uniwersytecie Lwowskim. 
Poeta, satyryk, współzałożyciel "Sygnałów", autor utworów dla dzieci. 
W roku 1929 debiutował jako poeta. Od 1933 pracował w redakcji pisma "Wczoraj – dziś – jutro". Współzałożyciel, później redaktor pisma "Sygnały"; pisał także do warszawskich "Szpilek". W roku 1937 przeprowadził się do Warszawy. W 1939 ponownie we Lwowie; w 1941 powrócił do stolicy. Uczestniczył w konspiracyjnym życiu literackim, publikował swoje wiersze na łamach tajnie drukowanej prasy i antologii poezji. 
Tadeusz Hollender, polski Żyd, zachwycił się literaturą ukraińską (po wojnie wyszedł cały tom jego tłumaczeń poezji ukraińskiej, a przed wojną między innymi piękny przekład powieści ,,Wołyń” Ułasa Samczuka.W 1943 aresztowany przez gestapo. Zginął rozstrzelany przez hitlerowców wraz z grupą więźniów z Pawiaka na terenie warszawskiego getta.



Fot. Dom przy ulicy Sanowej w Leżajsku, w którym urodził się Tadeusz Hollender.

Publikacje
1936 – zbiór poezji Czas, który minął
1938 – zbiór poezji Ludzie i pomniki
1943 – zbiór Satyry i fraszki (dotyczące niemieckiego okupanta; zostały wydane pośmiertnie pod pseudonimem "Tadeusz Wiatraczny")


***
'Do Rysi' - Tadeusz Hollender

Weź mnie jak papier do ręki,
pognę się, zemnę, połamię,
będę podatny i miękki
cichymi szeptać słowami. >> 
Wiersz miłosny Tadeusza Hollendera pod tytułem Do Rysi
***
18 kwietnia 1974 r. nadano Zbiorczej Szkole Gminnej w Brzózie Królewskiej imię Tadeusza Hollendra. Uroczystość nadania imienia i przekazania sztandaru odbyła się 11 maja 1975r.
W Krakowie w dzielnicy Dębniki jest ulica Tadeusza Hollendra.


***
Gorzka refleksja
Kilka dni temu (30 marca 2015) odwiedziłam dom przy ul. Sanowej, w której mieszkał poeta Tadeusz Hollender. Wiedziałam, że po śmierci Ryszarda Skóry, ostatniego właściciela kamienicy, dom zamieszkali dzicy lokatorzy. Rzeczywiście zastałam tam Cyganów. Pozwolili mi sfotografować wnętrze mieszkania.




***
Znalazłam w Internecie informację, że Prezesem Związku Strzeleckiego powiatu Lwów - Miasto był geodeta inż. Antoni Hollender ps. Żubr, kolega ze studiów gen. Władysława Sikorskiego (późniejszego od 1939 roku premiera i Naczelnego Wodza). [1]
Czyżby chodziło o ojca poety? Rzeczywiście Władysław Sikorski i Antoni Hollender znali się, razem pracowali przy regulacji Sanu, nawet mieszkali razem u państwa Niezgodów na ul. Sanowej.  Obaj wówczas jeszcze kawalerowie, postanowili wziąć ślub w jednym miesiącu i znowu spotkać się w Leżajsku. Przyrzeczenia dopełnili i gdy znowu się spotkali w Leżajsku, Sikorski z żoną w ciąży zamieszkał u państwa Eustachiewiczów, a Hollender z żoną pozostał u państwa Niezgodów. Pisałam obszerniej o tym na stronie 'Zobacz kto bywał w Leżajsku'
Jeśli to ten Antoni Hollender to był on Prezesem Centralnego Stowarzyszenia Państwowych Inżynierów Mierniczych we Lwowie. [2]

PSB t. 9 s. 584

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...