Ojciec Marcin Buniowski (syn Jana i Marii Tkaczyk) ur. 9 października 1861 r., zm. 6 kwietnia 1943 r. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Sieniawie. Matka Maria Buniowska, z domu Dziob (córka Laurentego i Marii Burek), ur. 5 kwietnia 1862 r., zm. 2 października 1910 r. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Sieniawie.
Michał miał starszego brata Jana (ur. 17 listopada 1885 r.) oraz siedmioro młodszego rodzeństwa, w tym brata Marcina (ur. 21 sierpnia 1890 r.) oraz siostrę Katarzynę (ur. 24 listopada 1894 r.).
Edukację gimnazjalną rozpoczął we wrześniu 1901 roku i kontynuował w c.k. gimnazjum w Jarosławiu.
W Księdze pamiątkowej, poświęconej zjazdowi jubileuszowemu z okazji 50-lecia istnienia Gimnazjum w Jarosławiu znajduje się informacja, że Michał Buniowski został wcielony do armii austrowęgierskiej. Po zakończeniu jednorocznej służby wojskowej, gdzie prawdopodobniej przebywał we Wiedniu zdecydował się wstąpić do seminarium duchownego w Przemyślu. Miał 23 lata. Studia Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu trwały w latach 1911-1916.
W 1914 roku, gdy wybuchła I wojna światowa, został przydzielony do jednego z ośmiu szpitali fortecznych w Przemyślu. Służbę sanitarną pełnił w Festungsspital Nr I (ul. Grunwaldzka).
Święcenia kapłańskie otrzymał w 1916 roku. W latach 1916-21 był wikarym i katechetą w Pruchniku koło Jarosławia.
W chwili wybuchu II wojny światowej ks. Michał Buniowski pracował w Dukli. Tam też spędził okres okupacji.
Lata powojenne to praca w parafii w Jaworniku Polskim, a kiedy przeszedł na emeryturę, zamieszkał u swojej siostry Katarzyny Bielak z Buniowskich w Kuryłówce.
Jak wspomina moja mama Janina z Feldmanów Stankiewicz, mąż Katarzyny został w bestialski sposób zamordowany 8 maja 1945 roku.Wydała go służąca (Ruska), zdradzając kryjówkę na strychu stajni, gdzie Mikołaj się ukrywał. Moskale zabrali Mikołaja oraz jego sąsiada Buczka do lasu w okolicy Kulna. Przed rozstrzelaniem polali im głowy wrzątkiem.
Ksiądz Buniowski codziennie przychodził do Feldmanów. Był bliskim sąsiadem i przyjacielem ich domu. Chętnie dawał się namawiać na jego ulubioną kaszę z kwaśnym mlekiem. To ks. Michał nauczył moją mamę Janinę techniki malarskiej.
Potem wyjechał do swojej rodzinnej wioski na Pigany.
Ksiądz Buniowski codziennie przychodził do Feldmanów. Był bliskim sąsiadem i przyjacielem ich domu. Chętnie dawał się namawiać na jego ulubioną kaszę z kwaśnym mlekiem. To ks. Michał nauczył moją mamę Janinę techniki malarskiej.
Potem wyjechał do swojej rodzinnej wioski na Pigany.
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz