czwartek, 15 lutego 2018

Puchalski Stanisław (1920-2000)

Porucznik Stanisław Puchalski ps. Kozak (21.09.1920-20.08.2000) 
- żołnierz partyzanckiego Oddz. NOW-AK "Ojca Jana" Franciszka Przysiężniaka,  „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, autor książki Partyzanci „Ojca Jana”.

Stanisław Puchalski urodził się 21 września 1920 r. w Garfield w stanie New Jersey w USA.
Był synem Franciszka Puchalskiego i Anny z domu Olko. Rodzina Puchalskich mieszkała w USA. Ojciec był rolnikiem. Stanisław, jako kilkuletni chłopiec
przyjechał z matką i rodzeństwem do Polski. Zamieszkali w Nisku. W Nisku ukończył szkołę powszechną i gimnazjum. Jest absolwentem niżańskiego Państwowego Gimnazjum Ogólnokształcącego z 1938 r. W roku szkolnym 1938/1939 uczęszczał do liceum w Stalowej Woli. Naukę przerwała wojna. 
W latach powojennych uzyskał maturę w stalowowolskim liceum. 
W ostatnich dniach sierpnia 1939 r. Stanisław Puchalski zgłosił się do Rejonowej Komendy Uzupełnień w Nisku. Został skierowany do pełnienia służby w niżańskich koszarach.
Wojna dla rodziny Puchalskich zaczęła się tragicznie. Ciężko ranna siostra Stanisława, Bronisława zmarła. O tym tragicznym wydarzeniu pisze Maria Zarańska w książce "Rodzice". Pierwszy nalot bombowy miał miejsce w biały dzień (3 września 1939 r.) na stację kolejową. Na torach PKP znajdowało się kilka pociągów z wojskiem. Był to postój dla uzupełnienia węgla, wody w kotle, tudzież zaopatrzenia dla wojska. W przybudówce stacji harcerki gotowały herbatę dla żołnierzy. Nadleciała na Nisko niemiecka eskadra. Spadły pierwsze bomby o dużej sile wybuchu. Jedna trafiła prosto w kocioł z wrzątkiem, druga w jeden ze stojących wagonów, trzecia spadła już za torami nie czyniąc szkód. Były pierwsze ofiary wśród żołnierzy i wśród ludności cywilnej. Jedną z rannych została Bronisława Puchalska – siedemnastoletnia harcerka, którą nie tylko raniły odłamki bomby ale także wyrwany gruz i żwir betonowy. Mocno cierpiała, będąc do tego poparzoną gorącą herbatą, którą niosła w wiadrze żołnierzom. Mieszkańcy Niska szybko skrzyknęli się i przynosili dla rannych materace, sienniki, poduszki, środki opatrunkowe, żywność. Pomocy udzielała również Helena Ślęzak z d. Kościółek nauczycielka i sąsiadka państwa Puchalskich. Mimo, że była w ciąży czuwała przy poparzonej dziewczynce. W ciężkim stanie p
rzewieziono Bronię do szpitala w Jarosławiu, niestety, po miesięcznym pobycie zmarła 3 października 1939 r. Została pochowana na Starym Cmentarzu w Jarosławiu. Po latach ciało Bronisławy przeniesiono na cmentarz w Nisku na Barcach. Dokumenty na nazwisko Bronisławy Puchalskiej wykorzystał jej brat Stanisław Puchalski do stworzenia fałszywej kenkarty dla żydowskiej dziewczynki córki Chaima Feita. Aryjskie dokumenty załatwione przez Stanisława Puchalskiego uratowały żydowską rodzina od zagłady. 
***
Brat Stanisława Puchalskiego - Julian Puchalski, urodzony w 1915 r. podjął naukę w Gimnazjum w Nisku w 1927 r. Później wystąpił z niego podejmując decyzję o poświęceniu się służbie wojskowej. Szkolił się w Korpusie Kadetów Nr 1 im. J. Piłsudskiego we Lwowie, w Korpusie Kadetów Nr 3 w Rawiczu, gdzie zdał maturę, w Szkole Podchorążych Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim.
Brał udział w wielkich manewrach na Wołyniu w 1938 r., po których zrezygnował z zawodowej służby wojskowej i wstąpił na Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie. W roku akademickim 1938/1939 zaliczył pierwszy rok studiów. W czasie wakacji odbył praktykę w Zakładach Południowych w Stalowej Woli. Pod koniec sierpnia 1939 r. został zmobilizowany. Dostał się do niewoli sowieckiej. Przebywał w Kozielsku. Reklamowany został przeniesiony do obozu w Griazowcu, dzięki czemu cudem uniknął rozstrzelania przez NKWD. Do Polski już nie wrócił. Ze Związku Sowieckiego wyszedł z Armią Andersa. Walczył pod Monte Cassino. Potem wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał jego ojciec. [ http://www.golgotawschodu.pl/old/historia.php ,
http://www.raportnowaka.pl/doc/GRIAZOWIEC.pdf.pdf ].
Stanisław Puchalski czynnie działał w niżańskiej Straży Pożarnej.
Już na początku okupacji związał się z antyniemieckim podziemiem. Wstąpił do konspiracyjnej Narodowej Organizacji Wojskowej. Przysięgę składał przed kapitanem Mieczysławem Maroszkiem. Wskutek dekonspiracji podziemnej szkoły wojskowej NOW w Nisku, musiał uciekać przed aresztowaniem za San. Jesienią 1943 r., razem z kilkoma kolegami z Niska, został partyzantem w oddziale Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana”. Uczestniczył w wielu walkach partyzanckich, w tym również w bitwie na Porytowych Wzgórzach. Partyzancką walkę zakończył w końcu lipca 1944 r. Był jednym z najbardziej zaufanych żołnierzy „Ojca Jana”, to on wraz z trzema innymi partyzantami konserwował i ukrywał broń partyzantów po zdemobilizowaniu oddziału w lesie pod Brzyska Wolą.
Po wojnie, jesienią 1944 r., w Jarosławiu aresztowało go sowieckie NKWD. Został wywieziony do obozu Borowicze w głębi Rosji. Więziono go do lutego 1946 r. Po powrocie do Polski szykanowany przez UB, w obawie przed aresztowaniem, przez kilka lat ukrywał się.
Był pracownikiem umysłowym. Pracował, jako inspektor w Wytwórni Tytoniu Przemysłowego w Leżajsku, mieszkał przez jakiś czas w Kuryłówce. 
W 1948 r. ożenił się z Wiktorią z domu Płachcińska (ur. 1922). Był ojcem czworga dzieci: Jacka (ur. 1948), Marii (ur. 1950), Tadeusza (ur. 1955) i Antoniego (ur. 1957).
Dopiero pod koniec lat 50. XX w. mógł prowadzić w miarę swobodne życie. Przez całe lata związany był z Niskiem, tu pracował, tu wybudował dom i mieszkał. Był aktywnym członkiem Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, potem Światowego Związku Żołnierz Armii Krajowej. Jest autorem dwóch wspomnieniowych książek zatytułowanych „Partyzanci Ojca Jana”.
W ostatnich latach swego życia niedomagał na serce, ale wciąż był czynny, myślał o nowej książce.

W marcu 2000 r. za pomoc udzieloną Żydom w czasie wojny został razem z matką uhonorowany tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” nadany Stanisławowi Puchalskiemu i matce Annie Puchalskiej. Na medalu widnieje pochodzący z Talmudu napis "Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat".
Taki medal wraz z dyplomem przyznaje Kapituła Instytutu pamięci Yad Vashem osobom i rodzinom, które z narażeniem własnego życia ratowały Żydów z Holocaustu podczas II wojny światowej. Stanisław Puchalski w czasie okupacji pracował w urzędzie gminnym. Miał możliwość udzielania pomocy Żydom starającym się o wystawienie „dobrych dokumentów”. Dzięki jego zabiegom, razem z matką, uratowali kilkoro Żydów. 
Próbę odszukania uratowanych Żydów Stanisław Puchalski podjął po raz pierwszy w 1987r. W wychodzącej wówczas w języku polskim gazecie Foks-Sztyme opisano historię Chaima Feita i członków rodziny Bock. Otrzymali oni od Puchalskiego dokumenty na nazwiska krewnych jego rodziny. Feit wraz z żoną i małym dzieckiem przeprowadzili się do Ostrowca Świętokrzyskiego i tam doczekali końca wojny. Niestety, nie udało się przeżyć członkom rodziny Bock, którzy przed opuszczeniem Niska poprosili Stanisława Puchalskiego i jego matkę o zaopiekowanie się ich 5-letnim synkiem Józkiem.
Przez pewien czas chłopiec przebywał w Nisku, później został wywieziony do stryja Kazimierza Puchalskiego do Starego Sioła. Po wyzwoleniu zabrał go Chaim Feit i dał mu swoje nazwisko.

Stanisław Puchalski był postacią znaną i szanowaną. W roku 1990 zgłosił się do Juliusza Ulasa Urbańskiego i poprosił Ulasa o pomoc oraz pośredniczenie u władz klasztoru OO Bernardynów w Leżajsku, w zainstalowaniu okolicznościowej tablicy poświęconej pamięci konspiracyjnej działalności antykomunistycznej. Płaskorzeźba z brązu w hołdzie braciom zakonnym udzielającym pomocy partyzantom wykonana przez Andrzeja Pityńskiego znanego artystę i rzeźbiarza zamieszkałego w USA, syna Aleksandra Pityńskiego, partyzanta Oddziału Ojca Jana miałaby być umieszczona w obiekcie klasztornym. Miejscem ekspozycji miała być wewnętrzna ściana bramy głównej. Piszę więcej na ten temat w biogramie Juliusza Ulasa Urbańskiego .

Na dwa miesiące przed śmiercią dziennikarzowi „Sztafety” powiedział
: „A w Nisku, to już zostanę, na zawsze”.

Stanisław Puchalski zmarł 20 sierpnia 2000 r. Spoczął na niżańskim cmentarzu, tak jak sobie życzył. Dnia 22 sierpnia żegnali go kombatanci i współtowarzysze walki.

W pogrzebie uczestniczyły rzesze ludzi z Niska i okolic, a także z różnych stron, nawet z odległych krańców Polski.

Dionizy Garbacz napisał:
Odszedł na zawsze człowiek, który walczył o wolną Polskę. Odszedł jeden z ostatnich żołnierzy „Ojca Jana”.

17 marca 2016 zostało otwarte 
w Markowej koło Łańcuta Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów.
To pierwsze muzeum poświęcone w całości upamiętnianiu bohaterskich postaw Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej. W uroczystości otwarcia uczestniczył Tadeusz Puchalski - syna Stanisława Puchalskiego, wnuk Anny Puchalskiej - wyróżnionych Medalami "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. 
Na ścianie pamięci znajduje się tablica z nazwiskiem Anny i Stanisława Puchalskich.



***
9 listopada 2018, w przeddzień Święta 100-lecia Święta Odzyskania Niepodległości przez Polskę Rada Miasta w Nisku odznaczyła Stanisława Puchalskiego honorową odznaką "Za zasługi dla gminy i miasta Nisko".

Źródło:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...